Imię: Lorde of Darkness [z angielskiego Pan Ciemności] i nie bez powodu ma takie imię...
Przezwisko: Lorde lub Darkness. Ewentualnie można mu powiedzieć Dark, mu tam to nie robi różnicy.
Wiek: 2 lata i 4 miesiące.
Płeć: Samiec, chyba widać, co nie? Wątpisz?! *Lord bierze AK*
Charakter: Po pierwsze, nie znasz wcale Darkness'a więc nie
podlizuj się. No powiedz, kim jest ten jebany dzieciak? (O ile jeszcze
nim jest... Gdzie tam w środku psychiki). Otóż Dark zawsze miewa
jakieś dziwne koszmary, można by uznać, że jest chory. Nadal żyje w
przekonaniu, że każdy ma jakąś chorobę psychiczną... No to i on też. Z
początku wydaje się psem o kurewsko smutnych oczach i nie uśmiechającym
się. Wierzmy - ma wiele powodów na takie zachowanie. Kiedyś
zdecydowanie był inny. Zupełnie. Bywa, że jedna zmiana w przeszłości
wpływa na nasze życie i charakter. Tak było w tym przypadku. Ten Malinois
był niegdyś radosnym, cieszącym się życiem, optymistycznym stworzeniem.
Nie umie obdarować szczęściem innych, szczególnie swoim. Lubi jedynie
patrzyć na śmiech innych, w nadziei, że też kiedyś powróci młody,
romantyczny i kochający Lorde. Pamiętać trzeba że każdemu zostanie
jakaś cecha. Chociaż ta jedna, najmniejsza, najmniej istotna. U niego
pozostała nadal wierność, chodź i tak powinien ją dawno stracić. Nikt
nie był mu w pełni lojalny, lecz Lorde nie obwinia o to każdego
napotkanego psa. Nie obwinia cię o to, że świat jest zły. Mówią, że lgną do niego cienie. Wierzą w to. Czy on też? On już w nic
nie wierzy. Los nie raz rzucił mu pod łapy kłodę, której samiec nie
umiał samodzielnie przeskoczyć. Osobnik wydaje się być bez uczuciowym,
nie znającym emocji, pustym skurwielem. Nie warto oceniać o pozorach, bo zaraz wyskoczy ci z propozycją przyjaźni.
Nie. Lorde of Darkness nie wierzy już w przyjaźń, nawet znajomość nie jest mu
istotna. Tym razem pomiata zalotami, nie szanuje podrywów i względów o
niego, sądzi że każda suka może okazać się tanią dziwką. A sorry, on na
nie nie leci. Lord może pozostać twoim wiecznym opiekunem, nawet
jeśli go zranisz. Dość szybko wybacza, jednak trzeba wiedzieć, że należy
do tych pamiętliwych i ta krzywda pozostanie w jego sercu na zawsze.
Gdy ty powiesz, że go nie lubisz, bo niby jest wierzący... Nie ważne
czy jesteś czarny czy biały, homo czy hetero, gruby czy chudy, wierzący
czy nie, bogaty czy biedny, jeśli ty jesteś miły dla mnie, ja będę miły
dla ciebie. Jest w pełni świadomy ze swoich błędów i bez wahania się
do nich przyznaje. Jest szczery. No ba! Do bólu. W razie swojej ochrony
jednak skłamie... Hmm... Mimo tego
jest strasznie wulgarny. Może ma niewyparzony ryj? Lepiej tego ująć się
nie da... Zazwyczaj jedyne emocje, które pokazuje, to jego nad wyrosła
wściekłość. Radości nie pokazuje, lecz próbuje powtarzać sobie w
myślach. Jeśli jesteś smutny, zawsze udawaj wesołego. Jeśli jesteś wesoły, nigdy nie udawaj smutnego (c). Jednak jego podświadomość jest silniejsza. Ma bardzo trudny do opisania i trudny charakter, który ciężko zrozumieć.
Lecz... Co prawda.... Jest... No... Sympatyczny. Przy pierwszej rozmowie nie ma z nim tak, że będzie wredny i opryskliwy. Bo on nigdy
nie oceni ciebie po wyglądzie. Nie sprawi również tobie najmniejszej
przykrości, co sobie obiecuje do końca nędznego życia. W miłości nie ma
już szans... Chyba jedyna nadzieja nie do zrealizowania. Gotowy
ochronić tych, co naprawdę mu na nich zależy. Może tego nie widać, ale
stara się o bezpieczeństwo nowo poznanej osoby. Nie chodzi o to, żeby
zrobić z siebie nie wiadomo jak bohaterskiego psa. Już nigdy żadna łza
nie spłynie z jego policzka...
Aparycja:
♦ Rasa - Belgian Shepherd Malinois, chyba widać, co? Chociaż zdecydowanie nie jest czystej krwi.
♦ Wzrost - Po ojcu ma 71 centymetry w kłębie. Ta, trochę przerośnięty...
♦ Umaszczenie - Płowe z czarnym nalotem.
♦ Sierść - Krótka i miękka.
♦ Waga - 31,5 kilogramów
♦ Znaki szczególne - Darkness jest psem o umięśnionej, szczupłej budowie. Jego łapy są równe z głębokością tułowia. Głowa jet długa, bez zmarszczek. Kufa średnia, wgięta w szpic. Ogon jest dość krótki, ma jakieś 40 centymetrów. Klatka piersiowa głęboka, żebra dobrze wyklepane. Jego oczy są kształtu, zielono - niebieskie, można by rzecz że szmaragdowe.Stanowisko: No cóż, Dark został Stróżem Prawa... Dziwne? A i owszem.
Spokrewnieni:
- Matka [Mirabelle] - Z pozorów zawsze była niewinną, sympatyczną sunią, chcącą się jedynie zabawić... Szkoda tylko, że żaden pies jej nie chciał. A że była naiwna, uległa czarowi Herkulesa. Zakochała się w nim bez pamięci. Jako jedyna kochała Dark'a ale uciekła bez śladu...
- Ojciec [Herukles] - Złotooki, wysoki, dominujący Malinois. Mimo wszystko kochał M., lecz słuchał się swych starych. Zabił swoją trójkę szczeniąt.
- Macocha [Dea] - Nowa panienka ojca Darkness'a, rasy Akita Inu. Była wstrętna, liczyło się dla niej jedynie stanowisko. Nienawidziła pasierba.
- Siostra [Callie of Darkness] - Zabita
- Siostra [Sushan of Darkness] - Zabita
- Brat [Eiichi od Darkness] - Zabity
- Przyrodnia siostra [Bella] - Suczka którą Dark... Kochał. Nad życie. Oddał ją w ręce starego samotnego psa i tęskni.
- Przyrodnia siostra [Maya] - Córka Dei i Herkulesa.
- Przyrodni brat [Mysterios] - Przejął tron zamiast Lorda.
- Przyrodni brat [Avenger] - Syn Dei i Herkulesa.
Partner: *słychać śmiech Lorde of Darkness'a* Błagam, kto GO zechce?
Głos: Sitek
Historia: Jego imię... Wyraża wszystkie przeżycia. Całe życie zawaliło mu
się na łeb i to tylko z jego winy. Zacznijmy od tego, że narodził się w
sforze jako syn Omegi i Alfy. Mirabelle i Herkules'a. Od początku był pogardzony,
bo jak żyć ze świadomością, że zginie wraz z bratem i siostrami, których
mimo wszystko kochał? Potocznie można twierdzić że Lorde to "wpadka"
która miała się nie pojawić, nieślubnej, naiwnej suki. Jedyną osobą,
która chciała uniknąć jego śmierci była matka, która niestety musiała
wynieść się ze sfory gdy tylko prawda wyszła na jaw. Pewnego jesiennego
poranka na świat przyszły cztery szczenięta - Lorde of Darkness (bezimienny),
Sushan of Darkness, Eiichi of Darkness i Callie of Darkness. Zmęczona porodem suka nie miała nawet sił, by je
wykarmić, ale i tak opiekowała się nimi jak tylko mogła. Była pewna, że
nikt jej nie dostrzeże i spokojnie będzie mogła uciec wraz z maluchami
gdy tylko nabierze ponownie sił. Niestety, wkrótce otoczona została
armią składającą się z kilkunastu psów - w tym rodziców alfy, z którym
była w ciąży. W ich oczach płynął gniew, a żądza krwi po prostu się w
nich gotowała. Przerażona suka chciała uciekać, jednak nie mogła.
Przyciśnięta przez najstarszego samca - ojca alfy nie mogła nigdzie się
ruszyć. Wiedziała, że zaraz zostanie zabita, ale tak się nie stało.
Nastało coś jeszcze gorszego niż śmierć - emerytowany alfa kazał wybrać
jej jedno dziecię, które będzie mogło przeżyć. Roztrzęsiona Mirabelle nie
wiedziała co zrobić więc milczała tłumiąc łzy. Psy naciskały, w końcu
postawiły jej ultimatum - albo ona i jedno ze szczeniąt, albo nikt. Suka
nie wahała się długo i pod presją śmierci wybrała najzdrowszego i
mającej najwięcej szans na przeżycie pieska - Darkness'a. Chwyciła go
już w pysk mając nadzieję, że ucieknie. Zawiodła się. Szczeniątko
zostało brutalnie jej odebrane po czym porwane. Suka zaczęła głośno
szlochać słysząc pisk zabijanych szczeniąt. Uciekła. Tyle ją widziano.. Dark został zaniesiony wprost pod nogi alfy, który był jego ojcem. Herkules nakazał przynieść szczeniaka, ponieważ chciał się nim zająć i wykazać.
Kochał Mirabellę, ale musiał zgodzić się z wolą rodziców. Tym samym okazał
się potworem - nie pomógł M. i nie uratował szczeniąt. Bydlak... Dark dorastał w kochających warunkach. Miał wszystko czego chciał.
Władzę, każdą panienkę, własnego sługę, własną hodowlę zwierząt
płowych... Ale brakowało mu jednego - matki. Wiedział dobrze co się z
nią stało. Z nią i jego rodzeństwem. Szczerze nienawidził ojca za to co
zrobił. Od małego był przekonany, że to złe bydlę bez uczuć, miał rację.
Przyszedł dzień, w którym jego wstrętny ojciec wziął sobie za żonę
piękną suczkę rasy Akita, która była prawdziwą pustą, nadętą lalką
stworzoną tylko do pomiatania innymi. Herakles'owi to pasowało. Darkness
nienawidził zarówno ojca jak i macochy. Chciał wreszcie wyrwać się z tej
sfory i gdy prawie mu się to udało dowiedział się o narodzinach
szczeniąt. Szczeniąt Heraklesa i Dei. Początkowo miał to gdzieś, ale jak
tylko raz kazano mu opiekować się nimi, po prostu zakochał się w suni
imieniem Bella. Pokochał ją jak własne dziecię. Spędzał z nią mnóstwo
czasu, tylko przed nią się otwierał. Niestety- ojciec zapragnął, by tron
objął szczeniak imieniem Mysterios. Reszty kazał się pozbyć. Dziadkowie
Belli byli bezwzględni. Chcieli zrobić z nią to samo co z wcześniejszym
miotem. Ale nie tak łatwo... Lorde chcąc uratować szczenięta porwał je. W
pośpiechu zostawił czterech braci u poczciwej wilczycy, która kochała
młode zwierzaki. Oczywiście zajęła się nimi i podziękowała Dark'owi.
Bellę wziął ze sobą... Długo podróżowali razem, ale w końcu zjawił się
przed nimi niejaki Malbon. Pies rasy labrador, który był biednym psem.
Był również samotny. Betrayed chcąc wyrządzić dobro, oddał w jego dobre
łapy swoją przyrodnią siostrę. Potem uciekł... Chyba wiadomo co się
stało dalej. Betrayed pewnego dnia nieświadomie wszedł do cudzej
jaskini. Jaskini Lunaris, alfy Dogs Midnight. Suczka dojrzała jego
rany od bójek i zaproponowała pomoc. Z początku Lorde of Darkness nie chciał się
zgodzić, myśląc, że narządzi problemów. Jednak dołączył do DM...
Inne:
► Jest chory na raka krwi [Nie wie o tym, lecz zdarzają mu się omdlenia itp.]
► Jara go widok krwi, nienawiści i bólu. Mógłby patrzeć na czyjąś śmierć i się z tego śmiać.
► Darkness wolałby być mordercą, ale cóż, nie mógł...
► Słowa jakimi się kieruje to: Po co się urodziłem? Urodziłem się aby aby żyć! Po co żyję? Aby zabijać! Po co zabijam? Aby sam zostać zabity! (c) Zakaz Kopiowania ;w;
► Lorde uwielbia rapowanie. To jego jedyna pasja... Tylko tak umie wyrazić emocje i uczucia. Resztę muzyki tratuje jak chujowiznę.
► Nie znosi dnia. Woli noc i zimno, o świcie słońca nigdy nie wychodzi. Nie chce aby go dużo widziano...
► Nigdy się nie uśmiecha. Cóż, warto wiedzieć.
► Zna język angielski.
► Dark w ogóle prawie nie śpi. Jak już mu się to uda, ma same koszmary.
► Urodził się 16 października.
Lord sam w sobie jest wielką tajemnicą, którą pierw trzeba poruszyć, by odkryć jej każdy odłam...