niedziela, 18 października 2015

Od Alex'a do Luny

Niemal kładłem się na ziemi... Wiatr wiał mi w oczy. Lunaris, Lunaris... Muszę znaleźć Lunaris... Nieszczęsny piasek tworzył wokół mnie wir, przez który nie widziałem nawet słońca... Lunaris, Lunaris... Muszę znaleźć Lunaris... Czas mijał jakby przed kimś uciekał... Lunaris, Lunaris, muszę znaleźć Lunaris! Słyszę już tylko uspakajającą pieśń... Zamykam oczy... Odpływał... Już mnie nie ma na tym świecie... Czy to niebo? Czy to raj...? 

*** 
-Uwziąłeś się, Alex?-Wymruczała Luna, próbując wyrwać się z mojego uścisku. Właśnie do niej przyszedłem.
-Proroczy... Sen... Śmierć...-Mruczałem w kółko. Luna mocno mną potrząsnęła.
-Kurwa, Alex! Ogarnij się!-Wrzasnęła. 
-SEN KURWA!-Jęknąłem. Luna tylko zmrużyła oczy i zgromiła mnie wzrokiem. 
-Przychodzisz do mnie... Bo się do cholery, przestraszyłeś koszmaru?!
-Nie! Śniło mi się, że umierałaś... A potem i ja umarłem!-Jęknąłem kolejny raz. Luna tylko westchnęła. Wciąż nie była przekonana co do moich słów.
-Zachowujesz się jak dzieciak.-Mruknęła w końcu.

Luna? xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz