Samice.

  ~ Samica Alfa ~


Imię: Lunaris Sinon Silveria Rute Forgotten van Hope
Przezwisko: Luna, bądź Lunaris. Imię jej jest długie, wybierz Sobie coś.
Wiek: Na tym świecie jest już od 3 wiosen.
Płeć: Samica, a raczej Wadera. Jak śmiesz wątpić?..
Stanowisko: Samica Alfa
Charakter: Charakter Lunaris? A bo ja wiem? Każdy ma o niej inne zdanie. Zależy też od tego, jak Ty będziesz odnosić się w stosunku do niej, choć nie radzę jej denerwować - prędzej Ci w*ebie,  niż Cię polubi. Trzeba z nią spędzić sporo czasu, ona po paru godzinach nie uzna Cię za najlepszego przyjaciela, albo osobę, z którą chce spędzić całe życie. Zazwyczaj jest wredna, chamska i zawsze stawia na swoim. Po prostu nie warto namawiać ją do zmiany decyzji, a szczególnie na taką, która nie jest w jej myślach. Ona po prostu tego nie akceptuje. Żyje po Swojemu, czasami uważana za szaloną, ale powód tego, jest nie ważny. Może i jest to wadera (nawet) przyjacielska i inteligenta, lecz szybko się niecierpliwi. Potrafi być wyluzowana przez co często pakuję się w opresje, można powiedzieć, że jest otwarta na nowe znajomości, które często kończą się skakaniem Sobie do gardeł. Spójrzmy prawdzie w oczy - Lunaris prędzej Cię zabije niż polubi. Mimo, że jest Alfą.. Nie, nie jest, jak każda Alfa, miła i wyrozumiała. Każdy ma własne humory, to czego i Lunaris nie mogła by ich mieć, co? Czasami jednak wydaje się być oschła i nieczuła wobec przyjaciół, ale zależy to od dnia. Jest dość ambitna, ale często chce, a nie może. Niekiedy palnie jakąś głupotę i reaguję na niektóre sytuacje dość impulsywnie. No cóż... nikt nie jest idealny. Adrenalina i przygody to jej drugie imię. Uwielbia przygody, a raczej je kocha. Nie zawsze jest świadoma swoich możliwości. Szanuje inne psy, ma jedną zasadę - będę się do Ciebie zwracać tak, jak Ty będziesz zwracał się do mnie. Honor interpretuje inaczej niż inni. Czasami zamyka się w sobie, wtedy jest wredna i opryskliwa dla każdego kto się napatoczy, nieważne, czy to wróg, przyjaciel czy ktoś jeszcze, lepiej się wtedy trzymać od niej z daleka. Kiedy tylko zapragnie, potrafi przyjąć maskę obojętności, wtedy po prostu nie można w niej wyczuć ani zobaczyć choćby najmniejszej emocji. Najpierw pozna,gdyż nie chce dodatkowych kłopotów z nieznajomymi. Jeśli więc odkryje, że ktoś jest godzien jej zaufania, jest wobec niego lojalna i zawsze chętna do pomocy. Czasem potrafi kłamać..No dobra,dość często,ale tylko w obronie własnej. Wycierpiała w życiu dość dużo ,więc jest dość wyczulona na ,,podejrzane typy.. I oto właśnie Lunaris,zagadka świata i samica, którą ciężko zrozumieć.
Aparycja: 
♦ Rasa - Wasza Alfa jest czystej krwi wilkiem, co chyba widać.. Czyż nie?
♦ Wzrost - 68cm WK.
♦ Umaszczenie - Jej sierść nie można określić, ani mianem ,,białej'', ani ,,szarej''. Jest.. Odpowiednia. Na wiosnę przybiera ono bardziej ,,beżowy'' odcień, natomiast w zimę, staje się zupełnie białe.
♦ Sierść - Jest to krótka, puszysta i miękka w dotyku sierść, która na zimę staje się jeszcze grubsza, przez co Lunaris niekiedy można pomylić z kupą śniegu.
♦ Waga - 30 kg.
♦ Znaki szczególne Posiada blizny na przednich łapach, ale Lunaris nie chce zdradzić, jakie mają korzenie..
Spokrewnieni: 
Matka: Topanga - Niby nas kochała, ale to zawsze Luna była ,,wyrzutkiem''. Mimo to, po śmierci Topangi Lunaris zaczęła ją doceniać.. Trochę.
Ojciec: Space - Wilk, jak każdy inny. Nie charakteryzował się niczym szczególnym.. W cale. W życiu Lunaris nie odgrywał żadnej ważnej roli, bo uważała, że ojcowie są niepotrzebni.. I miała racje.
Siotry: Emily, Ill - Najgorsze wadery, jakie Lunaris zdołała poznać. Nie dość, że nazywały się, jak jakieś puste Pudle, to jeszcze tak się zachowywały.. Yh, życie z nimi to był koszmar.
Bracia: Lucky Day - Jedyna osoba z rodziny, z którą spędzała najwięcej czasu.. To właśnie Lucky Day był jej najważniejszym członkiem rodziny.

Partner: Nie. A może.. Ym, jednak nie. Lunaris jest samowystarczalna. No chyba, że chcesz się trochę pomęczyć i zdobyć jej serce.. Powodzenia.
Głos: Black Coast [ft. M. Maggie] - TRNDSTTR
Historia: Cóż, zacznijmy od tego, że Lunaris urodziła się na łonie natury. Ta, lasek, trawa, krzaczki i te inne.. Miała brata, o raz 2 irytujące siostry. Zwykle mojego ojca i matkę obchodziło tylko jej rodzeństwo, więc ona zwykle wychowała się pod skrzydłami jej brata i kuzyna z sąsiedniej watahy. Zwykle wymykała się tam w nocy i integrowała z innymi wilkami, o czym jednak ,,jej wataha'' się dowiedziała. Można było to uznać za mały konflikt, ale potem Alfy watah postanowiły złączyć się ,,w jedność'', co nie wszystkim się spodobało. Zaczęło się od podbierania zapasów, później oskarżano Siebie na wzajem o morderstwa.. I tak powstała ,,wojna domowa''. Gdy  8-miesięczna Lunaris oglądała zabijające się nawzajem wilki poczuła.. Ogarniającą ją radość. Radość widoku śmierci, krwi i nienawiści.. Wtedy, ktoś, jakby ją ,,kontrolował''. Zabiła Swoje rodzeństwo, rodziców oraz resztę watahy, a także jej kuzyna. Nieliczni zdołali uciec. Do dzisiaj nie wiadomo, jaka siła kontrolowała wtedy Lunaris. Cóż, po tym wydarzeniu postanowiła opuścić Swój dotychczasowy dom. Podczas ,,wędrówki'' natknęła się na ludzkie miasto. Oczywiście, jeżeli ktoś zobaczy ,,gigantycznego psa'', od razu dzwonią po hycli - tak też było w tym przypadku. Nasza wadera długo ukrywała się przed tymi ludźmi, jednak w końcu ją ,,dopadli''. Jednak.. Sytuacja znów się powtórzyła. Lunaris z uśmiechem wymalowanym na pysku wgryzła się w tętnice człowieka, powalając go na ziemię. Jej oczy były wtedy.. Puste. Wydawały by się być czarną, pustą przestrzenią z małym, białym punktem pośrodku. O ,,psie mordercy'' dowiedziały się również media, dlatego Lunę poddano eksperymentom. Testowali na niej różne rzeczy, robili badania i liczne testy. Jednak ,,obrońcy praw zwierząt'' pozwali naukowców i wyciągnęli  stamtąd Lunaris, a dowiedziawszy się, że to wilczyca, wypuścili na wolność. Tak też na tych terenach postanowiła się osiedlić. Po zauważeniu, że kręcą się tu jakieś psy, postanowiła założyć sforę. A, że są to tereny wysunięte na północ, nazwała tę sforę ,,Dogs Midnight'', a jej historia trwa dalej i zmienia się z każdym przeżytym dniem.
Właściciel: 
Howrse: żmijeczka8
Doggi-Game: Kosteczka9
Email: Lunarisska@wp.pl
Deviantart (W ostateczności): Thourinne
Inne: 
  •  Jak wiedzą "wybrani" Lunaris nie zjada zajęcy, gdyż uważa to, za.. Zbyt łatwą zdobycz.
  • Doprowadzanie się do agonalnego stanu to jej smykałka.. Dosłownie.
  • Prowadzono na niej eksperymenty, więc można powiedzieć, że ma ,,wyostrzony jeden zmysł''. Ale.. Ma po prostu lepszy wzrok.
  • Jak na razie nie okiełzała  Swojej ,,Morderczej siły'', choć się stara.. Wątpię, by to jednak wypaliło.


              ~ Samice Beta ~
                           Partnerka Alexandra Cristophera Da Vinci
                                               Brak
                                      ____________
                           Partnerka Qwintala
                                              Brak.




             ~ Inne samice ~
                            

Imię: Rossvet, czyli świt po rosyjsku.
Przezwisko: JAk nazwiesz, tak nazwiesz. Generalnie jednak wiele psów mówi na nią Ross albo White.
Wiek: 4 lata
Płeć: Samica
Charakter: Rossvet jest trochę skomplikowana. W towarzystwie niby zakręcona, trochę szalona, naon stop ma głupawkę i śmieje się z byle powodu. Kiedy jest sama lub w towarzystwie wyjątkowej osoby, natychmiast jakby uchodzi z niej powietrze i pokazuje się druga ona: zapłakana, smutna, obojętna. Jeśli otworzy się tak przed obą, znaczy, że jesteś dla niej naprawdę ważny.
nie jest jednak tak, że jej publiczna postać jest nieprawdziwa. To równieżjest w pełni ona. Sama nie wie od czego to zależy.
Czasami jest zbyt ufna, jednak z reguły dobrze grupuje innych. Taki dar. Kiedy jednak się pomyli i ktoś bliski zawiedzie jej zaufanie, nie możę pozbierać się tgodniami.
Jest bardzo sentymentalna i uczuciowa, ale na co dzień przykrywa to tupetem i szczerością. Gardzi kłamstwem. Kiedyś zdarzyło jej się skłamać, i nadal tego żałuje.
Aparycja:
♦ Rasa - Golden Retriver
♦ Wzrost - 54 cm WK
♦ Umaszczenie - TO ALBINOS. NIE WIDAĆ?
♦ Sierść - Miękka, jedwabista, gładka, puszysta, długa... generalnie bardzo przyjemna w dotyku
♦ Znaki szczególne - TO ALBINOS. Ciężko o bardziej rzucające się w oczy ustępstwo od normy.
Stanowisko: Zielarka
Spokrewnieni:
Matka: Warrie, damulka jakich mało. Niezbyt kochała swoje szczenięta.
Ojciec: Bliżej nieokreśliny samiec, którym kryto Warrie.
Siostra: Dorente. Byłą zbyt słaba, aby przeżyć pierwszy miesiąc.
Partner: Samotna niczym odcięty piłą łańcuchową i wrzucony do zakpanego w ziemi pudełka ze stali nierdzewnej palec.
Głos: https://www.youtube.com/watch?v=T5emcbg_wZk
Historia: Urodziłą się we wzorcowej hodowli, ze wzorcowo pokrytej matki. Zyła w wzorcowych warunkach,wzorcowo jedząc karmę dla psów wybiegowych, wzorcowo się zachowując, wzorcową śpiąc, pijąc, dając się strzyc.
Z czase wszystko zrobiło się ZBYT wzorcowe. Życie było ZBLYT idealne. ZBYT nudne. kiedy miała jeden rok, zmarła jej młodsz siostra, To był wstrząs. We wzorcowych  rodzinach tak się nie dzieje. Co się stało?
Wtedy zaczęła zastanawiać się nad swoim życiem.
Zapragnęła wydostać się z tego wzorcowego bagna, nudnego , monotonnego i cuhnącego jednostajnością. Przed jedną z wystaw ugryzła fryzjera, i korzystając z zamieszania, wymknęłą się. Długo błądziła od lasu do lasu, od jednej kryjówki do drugiej. Spała w schroniskach, z których znowu uciekała, w przyczepach, z których wyganiali ją ludzie, a nawet na wysypisku. W końcu, po dwóch latach tułaczki, trafiła na DMF. I postanowiła zostać.
Właściciel: ananasemjestem (Howrse)
Inne:
       * jest wegetarianką. Żywi się wykradanym ze sklepów ludzkim żarciem.

-------------------



Imię: Anabeth
Przezwisko: Nie lubi, gdy ktoś mówi do niej skrótami. Jednakże w ostateczności przyjaciele mogą zwracać się do niej skrótami.
Wiek: 3 lata
Płeć: Samica, czyli suczka
Charakter: Jak można opisać Anabeth? Jest z pewnością suczką, która pragnie zwycięstwa. Nigdy nie może pogodzić się z czyjąś wygraną. Jest zamknięta w sobie, a na innych patrzy z dystansem. Najczęściej, gdy ktoś powie "Cześć" to przechodzi obojętnie obok niego. Nie lubi psów, które są nadpobudliwe i skaczą oraz gadają ciągle. Samica miewa złe dni, w których po prostu mogłaby kogoś zamordować. No niestety; takie życie. Dlatego lepiej w tedy nie zdenerwuj jej albo w ogóle nie podchodź. Suczka zawsze szuka takiego rozwiązania problemu, które sprzyja jej najbardziej. Ana jest również bardzo cicha i niewiele o sobie mówi. Głównie tylko słucha i analizuje. Oczywiście nie jest tak, że ma zamknięty pysk na kłódkę; otóż nie. Gdy będzie miała pewność, iż może ci zaufać, to będzie z tobą prowadziła normalne rozmowy. Ale od razu mówię, że potrafi nieźle oszukiwać i kłamać, gdyż nie lubi wspominać o jej prawdziwej historii. Jak już się zapytasz jej o ten punkt, to opowie ci tylko zmyśloną bajeczkę (No chyba, że znaczysz dla niej coś więcej). Nigdy jej nie ciągnęło do zabawy, znajomości i tym podobnych. Anabeth stała zawsze na uboczu i obserwowała co się działo. Za młodu to właśnie była jej rozrywka. Z resztą teraz też tak robi. Główną jej cechą jest pewność siebie. Suczka zawsze musi przemyśleć swoje decyzje, które chce zaraz podjąć. Nigdy nie działa pochopnie. Jednym słowem to bystra psina. Lubi ryzyko (A no jakżeby inaczej! W końcu to Baranek ^^), tak jak większość pozostałych zwierząt z jej gatunku, które urodziły się wiosną i mają Barana jako znak zodiaku. Anabeth jest uparta i z tego tytułu także jest dumna. Często chodzi przygnębiona i smutna, lecz taka nie jest. Podsumowując; suczka zamknięta w sobie, która uwielbia przygody z posmakiem ryzyka. Uparta jak osioł, a zarazem zabójcza i trochę nawet wkurzająca. Istna kłamczucha, która tylko czeka w cieniu, żeby wyjść w ten odpowiedni moment i zaatakować. No cóż... To chyba tyle co do osobowości Any.
Aparycja:
♦ Rasa - Dosyć nietypowa i mniej znana; Mudi
♦ Wzrost - 46 cm WK
♦ Umaszczenie - Najprostszymi słowami jej futro ma odcień jasno szary. Jej "szata" posiada czarne plamki, a w niektórych miejscach znajduje się biały pigment, który jest ledwo widoczny.
♦ Sierść - Delikatnie falowana i jedwabista; bardzo miękka w dotyku.
♦ Waga - Jej masa nie jest zbyt wielkiej wartości; 10 kg
♦ Znaki szczególne - Może te jej błękitne oczy? Albo brązowe futerko w uszach, które różni się od pozostałych kolorów jej ciała. Mogę tu zamieścić informację o bliźnie na lewej, tylnej nodze.
Stanowisko: Stróż prawa
Spokrewnieni: Anabeth niezbyt dobrze ich wspomina, no ale jak mus to mus. Zacznę może od matki Elizabeth. Suczka o łagodnym usposobieniu. To po niej Ana odziedziczyła maść. To teraz ojciec; Diablo. Jak samo jego imię wskazuje, nie był to przyjemny samiec. Uczył swojego syna tak, aby w przyszłości został zabójcą tak jak on. No i na koniec wcześniej wspomniany brat Tobias. Rzadko rozmawiał ze swoją siostrą; a jak już to tylko w kłótni posyłał obelgi na młodą samiczkę. Jest on o rok starszy od Anabeth.
Partner: Brak; i chyba nie znajdzie, gdyż inne psy są wesołe prawda?
Głos: Ariana Grande - One Last Time
Historia: Urodziła się pod dużym miastem w małej wiosce. W jednej chatce mieszkała rodzina, której właśnie narodziły się szczeniaki. Ich rodzicami byli Diablo i Elizabeth. Psy darzyły się wielką miłością. Matka chciała wychować Anabeth na łagodną i pogodną suczkę, a Diablo swego syna na zimnego mordercę. No niestety, ale główna bohaterka tego opowiadania podpatrywała Tobiasa, który ćwiczył wraz z ojcem. Nauczyła się być oschłą i cichą osobą. Jej rodzicielka nie mogła znieść późniejszego zachowania Anabeth, więc zaczęła traktować jak jakiegoś wyrzutka. Diablo widząc potencjał młodej damy, wziął ją pod swe skrzydła i jeszcze bardziej douczył. Pewnego dnia powiedział, że może ona zaprezentować swoje umiejętności na bracie. Córka posłuchała się ojca i zaatakowała Tobiasa w momencie, którego najmniej się spodziewał. Ugryzła go w miejsce za karkiem/głową. Niestety pożałowała tego, gdyż samiec odegrał się jej ugryzieniem w nogę. Anabeth uciekła do swojej matki, licząc na pomoc, ponieważ znała się na medycynie. Elizabeth udawała, że jej nie zna. Tak więc Ana kulejąc pognała do swego ojca. Błagała go o pomoc, jednakże ten z kolei uznał ją za słabą. Suczka, nie wiedząc co zrobić, uciekła. Przestraszona, wpadła prawie pod samochód. Uciekła do lasu. Spędziła tam sześć miesięcy, aż w końcu natrafiła na Dogs Midnight. Nie mając większego wyboru dołączyła tu.
Właściciel: Ameria (Howrse)
Inne: A co może być w niej ciekawego? Raczej nic.


------------------


Imię: Sophie (czyt. Sofi)
Przezwisko: Soph (czyt. Sof)
Wiek: 2 lata, jest jeszcze młoda
Płeć: Suczka/Samica
Charakter: Sophie to przyjazna suczka, lecz potrafi być także wredna. Jest zabawna, pewna siebie i śmiała, lecz przez większość uważana za "Zło konieczne" nawet nie wiadomo z jakiego powodu. Umie nieźle dokopać, potrafi być wredna i zimna gdy ktoś ją wkurzy. Jest niezależną suczką, nie daje sobą pomiatać. Odważna i waleczna; To właśnie Sophie. Przed niczym się nie cofnie, jest bardzo uparta, zawsze dojdzie do swojego celu. Przez wielu uważana za wredną i egoistyczną, lecz taka nie jest. Ma naprawdę mocną psychikę przez różne wydarzenia z życia, którą trudno jest zniszczyć. Jest twarda, nie boi się niczego. Lepiej nie jest jej mieć za wroga, lepiej za przyjaciela, chociaż trudno jest zdobyć jej już wystarczająco nadszarpnięte zaufanie.W obronie przyjaciół i najbliższych jest nawet w stanie poświęcić swe własne życie. To twarda suka. Jej charakter jest zmienny, a ona sama nieprzewidywalna.
Aparycja:
♦ Rasa - Mudi
♦ Wzrost - 44 cm WK
♦ Umaszczenie - Czarny
♦ Sierść - Delikatnie pofalowana; poloczkowana, jedwabista, przyjemna w dotyku, krótka, miękka
♦ Waga - Jest szczupłą suczką , waży 8 kg
♦ Znaki szczególne - Fioletowa obroża na szyi
Stanowisko: Stróż Prawa
Spokrewnieni:
Matka-Omega
Ojciec-Eclipse
Partner: NIE i jeszcze raz NIE
Głos: Sia - She Wolf
Historia: W małej wsi, na Węgrzech w domu państwa Kovács mieszkały 2 psy. Były zadbane i dobrze wytresowane. Suka nazywała się Omega, a pies; Eclipse. Bardzo dobrze im się tam żyło. Byli przyjaciółmi, lecz z biegiem czasu zakochali się w sobie. Zostali parą, a rok po tym Omega urodziła szczenięta. Przeżyła tylko jedna samiczka. Była bardzo mała; miała nikłe szanse na przeżycie, ale udało się. Młoda suczka imieniem Sophie przeżyła. Wszyscy bardzo się cieszyli. Soph zaczęła być tresowana przez właścicieli, lecz gdy miała 1 rok odechciało się jej takiego życia, więc pożegnała się z rodzicami i uciekła w nocy. Wędrowała długo, aż trafiła do Sfory Trzech Wodospadów. Była tam nienawidzona przez większość psów; sama nie wiedziała dlaczego. Pewnego dnia do Alfy doszły pewne plotki o suczce i wyrzuciła ją ze sfory. Sophie na nowo rozpoczęła wędrówkę, aż w końcu trafiła tu: do Dogs Midnight.
Inne:
*Sophie przez gardło nie przechodzi zupełnie nic oprócz ryb; żadne mięso, może zjeść oprócz ryb tylko węgierskie jedzenie
*Uwielbia jeść owoce


------------------




Imię: Najpierw zaczniemy od zagadki. Co to jest Jugra? Nikt nie wie? A może ktoś chamsko wygoogluje? Otóż, moi mili państwa, Jugra(Югра) - to rzeka na Syberii.
Przezwisko: Jug (Юг) - oznacza po rosyjsku południe. Inaczej nie wolno, nawet Ju BO CIĘ FENEK SPALI, A OCZY DA ZŁYM PSISKOM prywatne przyczyny.
Wiek: 6 miechów, wyrośnie jeszcze, zobaczyyycie.
Płeć: Suczka
Charakter: Jugra... O niej to trzeba krótki charakter napisać, ponieważ jest jeszcze szczeniakiem. ALE może właśnie jestem prorokiem, i opiszę jej cały charakter? Hmm...
No dobra, zacznijmy od jej stosunku do innych psów, stworzeń, nawet ludzi itp. Jest życzliwa, okazuje szacunek, tolerancyjna, wyrozumiała, serdeczna, ciepła i... Wyrozumiała. Obroni psa, którego przezywają, obroni od zła każdą mrówkę. Sądzi, że dobro do niej się zwróci. Suczka  umie kochać, chociaż nigdy nie miała takiej możliwości, by być z kimś - nigdy nie znalazła idealnego psa, który spełnia wszystkie kryteria: Kocha, Szanuje, Miłuje.
Ehh, nigdy nie znalazła takiego samca.
Uważa się za odważną, chociaż w sumie taką jest. Czasami leniwa, jednak samodzielna. Punktualna, obowiązkowa, sumienna. Lecz jest archetypem marzyciela, bujającego w obłokach. Dosłownie jak Ikar, jednak ona ma inny koniec. Jugra umie dostrzec uroki zieleni wokół niej, i w ogóle prawie nie je mięsa - je tylko to, co złowią Łowcy sfory. Wierzy, że coś tam, na górze, jest. Nazywa tym czymś Bogiem...
Pragnie zmienić świat, przeciwniczka wszelkiego zła.
Aparycja:
Rasa: Kaukaski owczarek :3
Umaszczenie: Szaro-biała miękka sierść, gdy urośnie będzie miała około 5-6 cm długości. Jako dorosła będzie miała jeszcze kremowe plamki.
Sierść: Tak jak powyżej.
Waga: Waży jak szczeniol, lol. kiedy dorośnie, będzie ważyła... Yyy... 47 kilo?
Budowa: Umięśniona, dzięki czemu jest dobra w bójce. Ma mocne kły, które rozerwą każdego napastnika.
Głos: Estella https://www.youtube.com/watch?v=6JARVfb-FBg
Spokrewnieni: Nieeeeeeee
Historia: Aaaaaaagrrhhhh
Jugra urodziła się na Kaukazie, jednak zabrali ją do Syberii, żyła tam kilka dni, potem ją wyrzucili, i tak oto błądząc przyszła na tereny DMF.
I właśnie tak Jugra powstała ຈل͜ຈ
MOŻE BYĆ?
Inne: Ma obcięte uszy (wooow)
Kiedy wyrośnie:
X
Właściciel: Fenekt03



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz