Partner Lunaris Sinon Silveri Rute Forgotten van Hope
Brak
~ Samce Beta ~
Imię: Hah, ten pies ma dość specyficzne imię i podchodzi do niego z dystansem. Na imię mu Alexander Cristopher Da Vinci, lecz nie potrafi przełknąć imienia ''Alexander'' i przedstawia się jako... Alex.
Przezwisko: Ym... Obecnie Alex nie poszukuje żadnych ksywek...
Wiek: ''Stary jestem. Ale cóż... Życie mija w zastraszającym tempie. Na imię mi Alex, a mój wiek liczy dokładnie tysiąc księżyców. Nie... Wybaczcie, pomyliłem się. Na imię mi Alex, a mój wiek liczy dokładnie 3 lata''.
Płeć: Poniżej pasa ma takie coś... Coś, co wyznacza jego płeć. Samiec, misiaczku drogi. Nie patrz się jednak w tamto miejsce, ponieważ Alex uzna cię za zboczeńca.
Charakter: Z pewnością Alex'a nie da się opisać jednym słowem. Jest to pies z wyglądu odważny i hardcorowy, ale tak naprawdę w środku jest skrytym w sobie i nieśmiałym samcem. Jego serce okrywa czarna peleryna utkana z mroku, która nigdy nie dojrzała światła dziennego. Tak właśnie Alex zachowuje się na co dzień. Ale kiedy poznasz go bliżej, spotkasz psa który cieszy się każdym dniem. Jest wtedy pełen życia i zapału. Pies bardzo niecierpliwy, który nie może się doczekać każdego ruchu w przód. Pies kreatywny, w którego móżdżku buzuje masa pomysłów na każdy dzień. Pies, który zawsze się uśmiecha, choćby nie wiadomo co się stało. Pies romantyczny i szarmancki zarazem, który nie boi się powiedzieć suczce jak bardzo ją kocha.
Aparycja:
♦ Rasa - Heh. Wyobraź sobie, że jest kundlem, mieszańcem wielu raz tak zwanym.
♦ Wzrost - 58 cm. Możesz spokojnie przyznać, że jest gnomem jak na kundla.
♦ Umaszczenie - Mieszane; Czarny z jasnym brązem.
♦ Sierść - Jedwabistą i długą nie można jej nazwać. Jest ona matowa i krótka, można powiedzieć, że wręcz szorstka w dotyku.
♦ Waga - Wredny, mały grubas. Nie komentuj jego wagi, ponieważ naprawdę (seriously.) może uciąć ci głowę ostrym kamieniem. 30 kg...
♦ Znaki szczególne - Ehhh... Widać to niestety na kilometr. Ma rozdarte, lewe ucho. Wygląda, jakby zamiast końcówek miał frędzelki.
Stanowisko: Samiec Beta
Spokrewnieni:
~{Ojciec} Gregorio ~ Alex nigdy go nie kochał. Cóż... Zdarza się.
{Matka} Priscila ~ Jak każda matka, była dla Alex'a troskliwa i opiekuńcza.
{Brat z pierwszego miotu} Cesar ~ Alex zawsze mógł na nim polegać. Został z nim do końca, a potem odszedł w spokoju na zasłużony wieczny urlop do raju.
{Brat z pierwszego miotu} Ricardo
{Brat z pierwszego miotu} Severino
{Siostra z pierwszego miotu} Graciana
{Siostra z tego samego miotu} Beatriz ~ Do pewnego wieku była dla Alex'a nie tylko siostrą, lecz również najlepszą przyjaciółką. Później zaczęła się bardziej interesować samcami w jej wieku i zostawiła Alex na cienkim lodzie...
{Brat z tego samego miotu} Enrique ~ Czasem był wredny... Ale można było na nim naprawdę polegać.
{Brat z tego samego miotu} Rosario
{Brat z tego samego miotu} Sabas
{Siostra z tego samego miotu} Mireia ~ Miała pójść w ślady matki.. Alex zawsze trzymał za nią kciuki, żeby uciekła.
{Siostra z trzeciego miotu} Lolita
{Siostra z trzeciego miotu} Marguerita ~ Ta suczka była niezwykle uparta... Zawsze nalegała Alex'a, żeby nauczył ją tych wszystkich popisowych sztuczek z otwieraniem drzwi...
Partner: Obecnie Alex nie poszukuje suczki, która wyprzedzi przyjaźń poza za granice.
Głos: Tom Odell - Another Love
Historia: Miot narodził się przypadkowo. Zupełnie przypadkowo. W końcu Priscila była rodowodową suczką Dingo, która miała zostać kryta. Gregorio był zwykłym kundlem, który zakochał się w cudownej Priscili. Z tej miłości zrodził się Alex, Beatriz, Enrique, Rosario i Sabas. Gregorio cały czas pilnował wszystkich szczeniaków i Priscilę. Chciał, abyśmy wyrośli na psy, które są godne przyszłego stanowiska. Wszyscy się go słuchali. No, wszyscy... Wszyscy, oprócz Alex'a. On jako jedyny pragnął uciec. Zapragnął wiecznej wolności, wiecznego szczęścia. Jako szczenię obserwował ludzi, kiedy wychodzą z ich pokoju. Nauczył się sam otwierać drzwi. Niestety jak na złość, za każdym razem kiedy Alex już prawie uciekł z pokoju, na gorącym uczynku łapali go Priscila, Gregorio lub ludzie. 2 lata po narodzinach Alex'a, narodził się kolejny, trzeci miot. Ale Alex wciąż pragnął uciec. Na pewnym spacerze z ludźmi, Alex zbyt mocno szarpnął za smycz. I dopiero wtedy mógł uciec. Wykorzystał sytuację. Biegł, robił postoje, biegł... Tak w kółko. Ale kiedy skorzystał z wolności i chciał wrócić do rodziny... Zrozumiał, że całkowicie zgubił drogę. Los zesłał mu sforę Dog's Midnight. Nie miał wyboru.
Właściciel: Szron30 (Howrse)
Inne: Braaaak.
~ Inni Samce ~
Imię: Piorun
Przezwisko: Może być ... Pierun :)
Wiek: 2,5 lat
Płeć: Chyba samiec
Charakter: Można powiedzieć pies z charakterkiem. Jest bardzo przyjacielską i towarzyską osobą. Ta bardzo flirciarska i ciekawa osóbka jest też uparta i nigdy nie przegrywa(ok czasami przegrana się zdarzy. Stara się nie przegrywać). Nie poddający się i zawszę kończący to co zaczął z towarzystwie wrogów potrafi nawet dla przyjaciół być wredna(ale tylko przy takich wrogach, wrogach). Piorun w młodości stracił rodzinę bardzo to przeżył. Pies po tym zdarzeniu zmieniła swój dominujący charakter na charakter cichy i spokojny. Jeśli z długo gadasz zauważasz, że jest tajemniczy, cichy i skryty w sobie ale jeśli cię lepiej zna to pokazuję swój prawdziwy "charakterek".
Aparycja:
♦ Rasa - border collie
♦ Wzrost - 79 cm WK
♦ Umaszczenie - brązowo-biała
♦ Sierść - nie należy do najdłuższych. Jest średnia i mięciutka.
♦ Waga - 35 kg
♦ Znaki szczególne - Nie ma.. Jeszcze nie ma...
Stanowisko: Naganiający
Spokrewnieni: Nie zna rodziny... Zmarła jak był szczeniakiem...
Partner: Szuka takiej osoby...
Głos: Dawid Kwiatkowski - Szkoła
Historia: Urodził się i przez pół roku miał normalne dzieciństwo. Był kochany. Pamięta że miał siostrę nie pamięta jej imienia... Pamięta też że po pół roku jego rodzice zginęli nie wie dlaczego. I tak wędrował wędrował aż zawędrował tutaj.
Właściciel: agrest4 (Howrse)
Inne:
-Nie lubi jak się mu rozkazuje.
_________
Imię: Quietly Music... jednak mówią na niego Eny, chociaż wydaje się to mało prawdopodobne.
Przezwisko: Czasem wpadnie w ucho jak wołają na niego Mirycle, Quiet lub Eauunenyf...
Wiek: 2 lata.
Płeć: Samiec.
Charakter: Jest to dość optymistyczny samiec, który na codzień chodzi z uśmiechem na pysku. Miły, przyjacielski.... nie. To nie on. Quietly to bardzo cichy i dobry pies, który zazwyczaj jest realistą. Często marzy i kocha pływać. Szuka ideału suczki... szkoda że nie istnieje coś takiego xD
Aparycja:
♦ Rasa - Wilczak Czechosłowacki z domieszką czarnego wilka.
♦ Wzrost - 75 cm WK.
♦ Umaszczenie - Czarny z szarym.
♦ Sierść - Długa, łagodna sierść.
♦ Waga - 23 kg.
♦ Znaki szczególne - Wyjątkowe umaszczenie, i mała blizna na oku.
Stanowisko: Stróż Prawa.
Spokrewnieni: Zdrajcy!
Partner: Yh... to... dość skomplikowane... nie ma ale... Lunaris mu się podoba...
Historia: Urodził się w pałacu prezydenckim, jako pies jednego z prezydentów. Kiedy miał 5 miesięcy, musiał już umieć podstawowe komendy typu siat, łapa, leżeć, zdechł pies, wstań, aport. Musiał również umieć chodzić i mówić. Dlatego jego rodzice silnie przykładali się do pracy, a gdy Miracle to wszystko umiał, musiał często towarzyszyć prezydentowi na przemowach. Właśnie tak minęło mu 2 miesiące. Potem jednak prezydent powiedział, że znalazł 'ładniejsze' psy (które wyglądały jak... nie ważne) i wyrzucił mieszańca i jego rodzinę na zbity pysk. Błąkali się po osiedlach miasta, gdy znaleźli bezpieczny, ciepły dom. Przygarnął ich człowiek o imieniu Adam. Przyjął każdego mieszańca. Ocieplił rodzinę ojca Zoe, po czym kupował im drogie akcesoria. W końcu Quietly Music miał rok, gdy zaczęła się jego przygoda z podkochiwaniem. Zakochał się w pewnej dobermance, która odwzajemniała uczucia. Szybko związali się, i byli ze sobą potajemnie. Choć jeszcze nie wiedzieli co to miłość, szybko wtedy pomyśleli, że ich uczucie to miłość. Ale to była tylko przyjaźń. Nic więcej... zresztą, on ją kochał tym szczenięcym uczuciem. Kiedy byli nastolatkami, dobermanka zaszła w ciążę. Eny spanikował, tym samym uciekając z krainy Więzów. Pewnego dnia spotkał właśnie jego - Pikachu. Był to stary pies, który chętnie przygarnął Owczarka Polskiego pod swój dach. Quietly Music był wniebowzięty. Marzył o takim domu, jaki ma pies. Zapomniał o swojej rodzinie i nazywał Bernardyna ojcem. Po niedługim czasie jednak zmarł podczas pracy na śniegu. Czekał na zimnych płytkach. Wiedział, że kiedyś jego ojciec się okaże. Ludzie codziennie przynosili mu jedzenie typu Fast Food. Ten jednak wyżywiał się, ale ledwo żył. Wiedział, że musi czekać na pana i ożywiciela jego. Czekał już paręnaście miesięcy, odkąd przyjeżdżał pociąg z Bernardynami, i nie wysiadł z niego pies. Miał już resztki szansy.... ale pewnego dnia obok niego przechodziła Owczarka Polska Nizinna. Rozpoznał ją. To była Miracle vel Dark House! Podbiegł do niej i zagadał. Ta odparła, że też go pamięta. Ponownie się w sobie zauroczyli, czekając na zakochanie. Coraz bardziej się sobie podobali, doprowadzając do tego, że są w sobie zakochani. Coraz częściej Mite spędzała czas z nim, a nie z jej rodzicami. W końcu zapytał się jej o partnerstwo. Ta oczywiście się zgodziła. Quietly zapominając o Bernardynie, jego przybranym ojcu, związał się z Mite Miracle a ta urodziła mu gromadkę szczeniąt, w tym Zoe vel Black Angel with White Angel Wings. Wkrótce jednak ich związek się rozpadł, a on dołączył do stada i zakochał się na nowo - w pięknej Lunaris.
Inne: Nie zatracaj sobie głowy z tym, sam go poznaj.
Gmail: dupagabrysi@gmail.com


Border collie 79 cm WK?! Srsly?! -.-
OdpowiedzUsuńPrawda...? BC mają ok. 50 cm WK....
UsuńCzy pies może ważyć 30 kilo? O.o
OdpowiedzUsuńWedług mnie może nawet więcej xP
Usuń~Alex
Może XD
Usuń