piątek, 16 października 2015

Lunaris Sinon Silveria Rute Forgotten van Hope Shingeki no Kyojin


Imię: Lunaris Sinon Silveria Rute Forgotten van Hope Shingeki no Kyojin
Przezwisko: Luna, bądź Lunaris. Imię jej jest długie, wybierz Sobie coś.
Wiek: Na tym świecie jest już od 3 wiosen.
Płeć: Samica, a raczej Wadera. Jak śmiesz wątpić?..
Stanowisko: Samica Alfa
Charakter: Charakter Lunaris? A bo ja wiem? Każdy ma o niej inne zdanie. Zależy też od tego, jak Ty będziesz odnosić się w stosunku do niej, choć nie radzę jej denerwować - prędzej Ci w*ebie,  niż Cię polubi. Trzeba z nią spędzić sporo czasu, ona po paru godzinach nie uzna Cię za najlepszego przyjaciela, albo osobę, z którą chce spędzić całe życie. Zazwyczaj jest wredna, chamska i zawsze stawia na swoim. Po prostu nie warto namawiać ją do zmiany decyzji, a szczególnie na taką, która nie jest w jej myślach. Ona po prostu tego nie akceptuje. Żyje po Swojemu, czasami uważana za szaloną, ale powód tego, jest nie ważny. Może i jest to wadera (nawet) przyjacielska i inteligenta, lecz szybko się niecierpliwi. Potrafi być wyluzowana przez co często pakuję się w opresje, można powiedzieć, że jest otwarta na nowe znajomości, które często kończą się skakaniem Sobie do gardeł. Spójrzmy prawdzie w oczy - Lunaris prędzej Cię zabije niż polubi. Mimo, że jest Alfą.. Nie, nie jest, jak każda Alfa, miła i wyrozumiała. Każdy ma własne humory, to czego i Lunaris nie mogła by ich mieć, co? Czasami jednak wydaje się być oschła i nieczuła wobec przyjaciół, ale zależy to od dnia. Jest dość ambitna, ale często chce, a nie może. Niekiedy palnie jakąś głupotę i reaguję na niektóre sytuacje dość impulsywnie. No cóż... nikt nie jest idealny. Adrenalina i przygody to jej drugie imię. Uwielbia przygody, a raczej je kocha. Nie zawsze jest świadoma swoich możliwości. Szanuje inne psy, ma jedną zasadę - będę się do Ciebie zwracać tak, jak Ty będziesz zwracał się do mnie. Honor interpretuje inaczej niż inni. Czasami zamyka się w sobie, wtedy jest wredna i opryskliwa dla każdego kto się napatoczy, nieważne, czy to wróg, przyjaciel czy ktoś jeszcze, lepiej się wtedy trzymać od niej z daleka. Kiedy tylko zapragnie, potrafi przyjąć maskę obojętności, wtedy po prostu nie można w niej wyczuć ani zobaczyć choćby najmniejszej emocji. Najpierw pozna,gdyż nie chce dodatkowych kłopotów z nieznajomymi. Jeśli więc odkryje, że ktoś jest godzien jej zaufania, jest wobec niego lojalna i zawsze chętna do pomocy. Czasem potrafi kłamać..No dobra,dość często,ale tylko w obronie własnej. Wycierpiała w życiu dość dużo ,więc jest dość wyczulona na ,,podejrzane typy.. I oto właśnie Lunaris,zagadka świata i samica, którą ciężko zrozumieć.
Aparycja: 
♦ Rasa - Wasza Alfa jest czystej krwi wilkiem, co chyba widać.. Czyż nie?
♦ Wzrost - 68cm WK.
♦ Umaszczenie - Jej sierść nie można określić, ani mianem ,,białej'', ani ,,szarej''. Jest.. Odpowiednia. Na wiosnę przybiera ono bardziej ,,beżowy'' odcień, natomiast w zimę, staje się zupełnie białe.
♦ Sierść - Jest to krótka, puszysta i miękka w dotyku sierść, która na zimę staje się jeszcze grubsza, przez co Lunaris niekiedy można pomylić z kupą śniegu.
♦ Waga - 30 kg.
♦ Znaki szczególne Posiada blizny na przednich łapach, ale Lunaris nie chce zdradzić, jakie mają korzenie..
Spokrewnieni: 
Matka: Topanga - Niby nas kochała, ale to zawsze Luna była ,,wyrzutkiem''. Mimo to, po śmierci Topangi Lunaris zaczęła ją doceniać.. Trochę.
Ojciec: Space - Wilk, jak każdy inny. Nie charakteryzował się niczym szczególnym.. W cale. W życiu Lunaris nie odgrywał żadnej ważnej roli, bo uważała, że ojcowie są niepotrzebni.. I miała racje.
Siotry: Emily, Ill - Najgorsze wadery, jakie Lunaris zdołała poznać. Nie dość, że nazywały się, jak jakieś puste Pudle, to jeszcze tak się zachowywały.. Yh, życie z nimi to był koszmar.
Bracia: Lucky Day - Jedyna osoba z rodziny, z którą spędzała najwięcej czasu.. To właśnie Lucky Day był jej najważniejszym członkiem rodziny.

Partner: Nie. A może.. Ym, jednak nie. Lunaris jest samowystarczalna.
Głos: Black Coast [ft. M. Maggie] - TRNDSTTR
Historia: Cóż, zacznijmy od tego, że Lunaris urodziła się na łonie natury. Ta, lasek, trawa, krzaczki i te inne.. Miała brata, o raz 2 irytujące siostry. Zwykle mojego ojca i matkę obchodziło tylko jej rodzeństwo, więc ona zwykle wychowała się pod skrzydłami jej brata i kuzyna z sąsiedniej watahy. Zwykle wymykała się tam w nocy i integrowała z innymi wilkami, o czym jednak ,,jej wataha'' się dowiedziała. Można było to uznać za mały konflikt, ale potem Alfy watah postanowiły złączyć się ,,w jedność'', co nie wszystkim się spodobało. Zaczęło się od podbierania zapasów, później oskarżano Siebie na wzajem o morderstwa.. I tak powstała ,,wojna domowa''. Gdy  8-miesięczna Lunaris oglądała zabijające się nawzajem wilki poczuła.. Ogarniającą ją radość. Radość widoku śmierci, krwi i nienawiści.. Wtedy, ktoś, jakby ją ,,kontrolował''. Zabiła Swoje rodzeństwo, rodziców oraz resztę watahy, a także jej kuzyna. Nieliczni zdołali uciec. Do dzisiaj nie wiadomo, jaka siła kontrolowała wtedy Lunaris. Cóż, po tym wydarzeniu postanowiła opuścić Swój dotychczasowy dom. Podczas ,,wędrówki'' natknęła się na ludzkie miasto. Oczywiście, jeżeli ktoś zobaczy ,,gigantycznego psa'', od razu dzwonią po hycli - tak też było w tym przypadku. Nasza wadera długo ukrywała się przed tymi ludźmi, jednak w końcu ją ,,dopadli''. Jednak.. Sytuacja znów się powtórzyła. Lunaris z uśmiechem wymalowanym na pysku wgryzła się w tętnice człowieka, powalając go na ziemię. Jej oczy były wtedy.. Puste. Wydawały by się być czarną, pustą przestrzenią z małym, białym punktem pośrodku. O ,,psie mordercy'' dowiedziały się również media, dlatego Lunę poddano eksperymentom. Testowali na niej różne rzeczy, robili badania i liczne testy. Jednak ,,obrońcy praw zwierząt'' pozwali naukowców i wyciągnęli  stamtąd Lunaris, a dowiedziawszy się, że to wilczyca, wypuścili na wolność. Tak też na tych terenach postanowiła się osiedlić. Po zauważeniu, że kręcą się tu jakieś psy, postanowiła założyć sforę. A, że są to tereny wysunięte na północ, nazwała tę sforę ,,Dogs Midnight'', a jej historia trwa dalej i zmienia się z każdym przeżytym dniem.
Inne: 
  •  Jak wiedzą "wybrani" Lunaris nie zjada zajęcy, gdyż uważa to, za.. Zbyt łatwą zdobycz.
  • Doprowadzanie się do agonalnego stanu to jej smykałka.. Dosłownie.
  • Prowadzono na niej eksperymenty, więc można powiedzieć, że ma ,,wyostrzony jeden zmysł''. Ale.. Ma po prostu lepszy wzrok.
  • Jak na razie nie okiełzała  Swojej ,,Morderczej siły'', choć się stara.. Wątpię, by to jednak wypaliło.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz